Za nami kilka dni dużych utrudnień komunikacyjnych na DW 634. Wykonawca zakończył układanie ostatniej warstwy asfaltu — etap inwestycji, który wiązał się z odcinkowymi wyłączeniami ruchu i był najbardziej odczuwalny dla mieszkańców. Teraz drogowcy przeszli do kolejnych prac: dziś na jezdni malowane są pasy tymczasowe, a oznakowanie docelowe pojawi się później, gdy nowa nawierzchnia osiągnie odpowiednie parametry.
Ostatnie dni były dla kierowców czasem dużych zmian w organizacji ruchu. Odcinkowe wyłączenia przejazdu na DW 634 były konieczne, by wykonawca mógł ułożyć ostatnią warstwę asfaltu, czyli warstwę ścieralną. Ten etap został zakończony.
Teraz czas na oznakowanie
Po pracach bitumicznych drogowcy rozpoczęli malowanie tymczasowych pasów na jezdni. To rozwiązanie przejściowe, które ma uporządkować ruch i zapewnić bezpieczeństwo do czasu wykonania oznakowania docelowego.
Docelowe znakowanie poziome ma rozpocząć się najwcześniej za około dwa tygodnie.
Dlaczego pasy docelowe nie są malowane od razu?
Nowo ułożony asfalt potrzebuje czasu, by się ustabilizować. Mówiąc najprościej — nawierzchnia musi odpowiednio związać i osiągnąć właściwe parametry techniczne, zanim pojawi się na niej trwałe oznakowanie.
Zbyt szybkie wykonanie pasów docelowych mogłoby obniżyć ich trwałość i przyczepność do nawierzchni. Dlatego najpierw stosuje się oznakowanie tymczasowe, a dopiero po upływie odpowiedniego czasu wykonuje się oznakowanie właściwe.
Termin ten może zależeć także od warunków atmosferycznych, ponieważ oznakowanie powinno być nanoszone przy odpowiedniej temperaturze nawierzchni i powietrza oraz przy suchej powierzchni jezdni.
Utrudnień będzie mniej, ale ostrożność nadal jest potrzebna
Najbardziej uciążliwy etap prac jest już za nami, ale kierowcy nadal powinni zachować czujność i zwracać uwagę na aktualną organizację ruchu. na przebudowywanym odcinku DW 634.![]()


























